środa, 20 kwietnia 2016

Początki...

Tworzę tego bloga z myślą, że będzie on dla mnie terapią, pewnie jak wszyscy prowadzący blogi związane z niepłodnością :) Bo o tym będą moje wpisy, o naszej walce o potomka. Zatytułowałam ten wpis "Początki", nasz początek miał miejsce 5 lat temu, kiedy to w pewien słoneczny wrześniowy dzień podjęliśmy najważniejszą decyzję w naszym życiu - chcemy mieć dziecko:)
I tak walczymy o nie już prawie 5 lat, czas leci, a ja czuję, że jesteśmy u końca naszej drogi. Być może nasze dziecko już gdzieś jest, w moim sercu na pewno od dawna.
Tyle na początek, dalej się zobaczy:)

4 komentarze:

  1. Kochana wierzę,że maluch dla Ciebie jest już przygotowany i czeka;)Tylko musi nadejść odpowiedni moment na Wasze spotkanie.
    Będziesz mamą!Zobaczysz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w to wierzę, w ogóle decyzja o adopcji bardzo mnie uspokoiła, bo to jest naprawdę realna szansa na bycie mamą:)

      Usuń
  2. Ładnie tu u Ciebie:)
    Ja się boję adopcji.Nie jestem gotowa na taką drogę, a poza tym nie jesteśmy małżeństwem i raczej nie będziemy.
    Mam nadzieję,że nowy sposób leczenia da sukces!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję:)Ja też mam nadzieję na sukces, ale na adopcję i tak jesteśmy zdecydowani. Jedno nasze rodzone przeze mnie, drugie nasze urodzone przez kogoś innego przez pomyłkę:)Chyba że trafia się bliźniaki, albo będę miała jakąś ogromną ilość zarodków i więcej niż jedną ciążę, w co wątpię.

      Usuń