poniedziałek, 9 maja 2016

Dziś igły!

Idę dziś na igły, już się nie mogę doczekać. Mam przynieść moją grupę krwi, pani dostosuje mi dietę. Bardzo się cieszę, bo mi się ostatnio przytyło...:)
Wczoraj mieliśmy taki cudowny dzień, ponieważ to nasza rocznica, poszliśmy do restauracji greckiej, później spacerowaliśmy po mieście i dostałam bukiet róż:)
Jakoś te myśli o in vitro chwilowo uleciały. Pewnie nie na długo, bo w sobotę jedziemy spotkać się z nowym lekarzem, ale przynajmniej chwilowo jest mi lżej na sercu. Pogoda piękna, kochany mąż, pies, czego chcieć więcej?

PS Później dam znać, czy bardzo bolało;)

3 komentarze:

  1. Lubię te chwile, kiedy starania schodzą na drugi plan! Bardzo! Oby było ich jak najwięcej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze choć na chwilę oderwać się od tego szaleństwa;)Mam nadzieję,że nie będzie bolało;)i będziesz zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę bolało ale było super😍Jutro napiszę więcej.

      Usuń