wtorek, 12 lipca 2016

I znów czekamy:)

Ale to jest już całkiem inne, miłe czekanie:) No dobra, jest lekki stresik, co z tymi testami, ale poza tym, dobrze jest czekać wiedząc, że jest na co:) Progi zamontowane, listwy też, nawet kabina prysznicowa jest:) Czekamy na wizytę domową. Miała być wczoraj, ale przełożyli na 19 lipca.
A w głowie się dzieje, oj dzieje:) Nie powinnam jeszcze myśleć o takich rzeczach, wiem, że jest zdecydowanie za wcześnie, ale nie mogę się powstrzymać! I w myślach już urządzam pokoik :D Właściwie robiliśmy go pod dziecko, więc nie ma w nim zbyt wiele pracy. Chciałabym tylko coś na ścianie namalować, jakieś chmurki od szablonu, krople wody, takie tam:) Jakiś dywanik, fotel może, kosze na zabawki...Wszystko to już widzę oczami wyobraźni:) I jest dobrze, naprawdę. Chyba o to chodziło, chyba w końcu znalazłam swoją drogę, w tym całym chaosie, stresie, pogoni za ciążą, wypatrywaniu dwóch kresek, faszerowaniu się hormonami...To już za mną. Teraz będzie już tak:
Albo tak:)
Czy ja zwariowałam? :D

6 komentarzy:

  1. Nie zwariowałaś😊Odnalazłaś spokój i właściwą drogę.Spokojnie możesz przygotowywać pokój dla synka lub córeczki😊In vitro nie daje gwarancji,a tu wiesz,ze gdzies czeka maluszek dla Was i to tylko kwestia czasu az znajdziecie drogę do siebie😊 Cieszę się bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  2. 😊Nawet jeśli zwariowałam,to jest mi z tym wyjątkowo dobrze😃

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem wszystko z Tobą w porządku. Niezmiernie cieszy mnie to, co piszesz, ten spokój, odprężenie, pozytywna energia. Wierzę, że gdzieś tam czeka na Was Wasze dziecko i że nie będziecie musieli na siebie zbyt długo czekać. Ja też sobie dużo marzę, wyobrażam, planuję... Myślę, że to nic złego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Crazy_cat_lady13 lipca 2016 12:40

    Nie zwariowałaś po prostu robisz to co i tak byś miała zrobić :) Niezależnie który wzór wybierzesz i tak pokoik będzie wyglądał ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już bliżej niż dalej:) urządzanie pokoju bardzo pomaga w czekaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana nie zwariowałaś, a jeśli tak to ja razem z Tobą!!!
    Fakt, że teraz nie boję się już planować, choć czasami mam wrażenie że mi nie wypada, ale przecież teraz już wiem że ta droga, droga adopcji wiedzie mnie ku pewnemu celowi <3
    Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń