poniedziałek, 12 grudnia 2016

Strachy...

Boję się. Czekam na nasze dziecko z ogromnym podekscytowaniem, tęsknotą i miłością, ale jednocześnie boję się jak cholera:)
Jak to wszystko się ułoży, czy będzie zdrowe, z czym przyjdzie nam się zmierzyć...boję się swojej reakcji, wyobrażam sobie, że dziecko będzie brzydkie...wiem, głupie to strasznie, i wiem, że każde pokocham, ale boję się!
Co jeśli będzie ciągle płakać? Ja sobie czytam te wszystkie mądre książki, tam wszystko wydaje się takie proste, takie oczywiste, a przecież mam świadomość, że rzeczywistość może być zupełnie inna. I pewnie będzie. Nasze życie, fajne, spokojne, leniwe życie, zmieni się o 180 stopni. I ja tego chcę! Tak długo na to czekam, ale boję się...
Wcześniej był kurs, były dyskusje z psychologami, innymi parami, teraz jesteśmy tylko my. My i nasze wyobrażenia. Jak przetrwać to oczekiwanie, czas, kiedy w głowie rodzi się milion różnych obaw, pytań...Jak będzie wyglądało nasze życie? Jak zareagują sąsiedzi? Czy pies nie będzie zbyt zazdrosny? Czy zdążymy kupić wszystko, co maluszkowi będzie potrzebne? I najgorszy strach, czy moje dziecko będzie zdrowe?

Eh, tak bardzo chciałabym już wiedzieć, czy się już urodziłeś, czy już gdzieś na nas czekasz?



10 komentarzy:

  1. Kama myślę,że te strachy towarzyszą każdej kobiecie.Zastanawiamy sie czy podołamy,czy będziemy dobrymi matkami,czy to dla nas..Ja mam tych strachów cała głowę😊Strach jest czymś normalnym.Jak pojawi się dziecko wszystko pomału sie zacznie układać.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz...nasz Bąbel jest z nami już ponad dwa lata - a ja nadal naprawdę sporej ilości rzeczy się boję. Bo ten strach jest chyba tak naprawdę wpisany w rodzicielstwo - i już nigdy nas nie opuści. Zawsze będą nam towarzyszyły jakieś obawy, na każdym jednym etapie życia naszego dziecka. Także - to zupełnie normalne i polecam się przyzwyczajać ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że tylko ja tak mam, że boję się, że dzieciątko będzie brzydkie. Wstydziłam się tego powiedzieć na głos...
    I pewnie nie tylko my tak mamy... Fakt - głupie to, ale ja też nie mogę przestać o tym myśleć tak samo jak o tym żeby było zdrowe. Wy jesteście blisko i jestem pewna, że już niedługo będziesz pisać, że jest zupełnie odwrotnie i pięknie. Tego Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak myślę, że to zwykłe strachy mamy czekającej na dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często słyszę, że kobietom w ciąży śni się, że rodzą kota... także tego :D

      Usuń
    2. O matko...za to moja koleżanka twierdzi, że każdy noworodek wygląda jak Ryszard Kalisz:D

      Usuń
    3. Hahaha, ooooo nie :D chociaż w sumie też dobrze, że nie jak Jarosław :P

      Usuń
  5. Piękny post...o tym, co Ci w duszy gra. Myślę, że to naturalne i już jesteś matką, która w swym sercu zrodziła wielką Miłość, która jest większa od tych wszystkich strachów ...miłość wszystko przetrwa. Jesteś kochającą matką, która czeka... 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pojawieniu dziecka dopiero zaczną się zmartwienia :) od tego momentu już zawsze będziesz odpowiedzialna za te maleństwo i stres i nerwy będą nieustannie Ci towarzyszć. Taka rola matki:) moja cały czas o mnie się martwi i przeżywa :)
    Widać w Tobie wiele ciepła i miłości. Z pewnością poradzisz sobie z roli mamy.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja się jeszcze nie boję... bo chyba jeszcze poza moim wyobrażeniem jest bycie matką... to dość skomplikowane ;-)
    pewnie strachy tak łatwo Ci nie odpuszczą, skoro tak mówią dziewczyny wyżej. ale życzę Ci, by trochę dały się oswoić ;-)

    OdpowiedzUsuń