niedziela, 26 marca 2017

Pierwsze dni razem

Jest dość ciężko. Mały płacze, ma chyba kolkę. Babcia pomaga:)W nocy za to nieźle, budzi się tylko na jedzenie. A awanturuje się strasznie, trzeba w te pędy szykować mleczko:) Jest cudowny, piękny, serce mi rośnie jak na niego patrzę, chrabąszcza małego:)
Oto nasze szczęście:)

20 komentarzy:

  1. Cudownie jest wreszcie przeczytać u Ciebie te pierwsze relacje ! Jakby co - dzwon o każdej porze - serio :-) cierpię na bezsenność :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybko!😁 Czekam i czekam na wieści, a tu proszę, jest!
    Jest cudowny,piękny,wyczekany i bedzie miał najlepszą mamę na świecie!!!Gratulacje🌹🎁🎉🎈😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie coraz lepiej, nauczycie się siebie :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie napiszę Ci, że z każdym dniem będzie tylko lepiej, spokojniej i mniej awanturniczo - bo u nas wcale nie było ;) Ale najważniejsze, że jesteście już razem - na dobre i na złe :) Jeszcze raz ogromne gratulacje !:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Super:)szczęście w czystej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale szybkie to szczęście.

    Jaki fajny włochaty. :)

    Parę dni i Wam się współpraca ułoży.

    Wciąż nie mogę wyjść ze zdumienia, że to tak szybko od kwalifikacji. W waszym ośrodku to normalne, czy mieliście szczęście?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, jaki cudny kudłacz, rzeczywiście jak nasz Wojtaszek. Tak się cieszę, że u Was ten sam etap i będziemy mieć takiego wirtualnego kompana. A kącik też ma piękny.

    U nas też ciężko i wyzwań przybywa, choć na pewno z każdym dniem czuję się pewniej i łatwiej mi zrozumieć młodego, ale nie zawsze wiemy, o co chodzi, a stuknął nam w piątek 4 tydzień razem. Ja też myślałam na początku, że mamy kolkę, ale ona się zaczyna po 4 tygodniu według naszego pediatry. Wcześniej to co najwyżej tylko wzdęcia i gazy. Ale może synek płacze z innego powodu. Ponoć dzieci na początku muszą sobie trochę popłakać, by odreagować nagromadzone w ciągu dnia stresy i nadmiar bodźców. Fajnie, że nocki przesypia. Te początki to niezłe wyzwanie :) Ślemy buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jutro jedziemy do pediatry,zobaczymy co nam powie.Dla naszego malucha zmiana duża,ale na lepsze:)Przyzwyczajamy się,uczymy siebie,dam się pokroić za jego uśmiech:)

      Usuń
  8. Crazy-cat-lady28 marca 2017 16:23

    Pare dni mnie tu nie bylo, a tu prosze jakie piekne wiesci! Z calego serca gratuluje!!!! Niech Wam sie zdrowo chowa :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale wieści! Gratulacje :)!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, jak ja mogłam przegapić taaaaaaakie piękne wieści <3
    gratuluję całym sercem! pięknie!
    napisz coś więcej :D
    StaraczkaAga

    OdpowiedzUsuń
  11. gratulacje, czytam cię od jakiegoś czasu i bardzo Wam kibicuję, bardzo się ciesze, że już jesteście razem. Przed Wami same piękne dni!Pozdrawiam
    Mikka

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodziak 😍😘😘😍😘

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki on cudowny, rzeczywiście ma bujną czuprynę jak Wojtuś Malwy 😍
    Jaka radość że to czekanie trwało tak krótko! !!
    Ściskam Was mocno 😙

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziekuje dziewczyny! Mam zaleglosci blogowe, ale coz;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytam i myślę... jak to będzie? Czy tak będzie...? Właśnie wczoraj dostalismy telefon z ośrodka- zaczynamy spotkania z psychologiem i naszą drogę... Gratuluję tego cuda! Trzymajcie się ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak będzie ☺ my też czekamy ☺

      Usuń
  16. Gratulacje! Wszystko będzie dobrze. Musicie dać sobie czas, a z czasem wszystko się unormuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki maluszek, a ogrom szczęścia przyniósł ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń