niedziela, 26 marca 2017

Pierwsze dni razem

Jest dość ciężko. Mały płacze, ma chyba kolkę. Babcia pomaga:)W nocy za to nieźle, budzi się tylko na jedzenie. A awanturuje się strasznie, trzeba w te pędy szykować mleczko:) Jest cudowny, piękny, serce mi rośnie jak na niego patrzę, chrabąszcza małego:)
Oto nasze szczęście:)

21 komentarzy:

  1. Cudownie jest wreszcie przeczytać u Ciebie te pierwsze relacje ! Jakby co - dzwon o każdej porze - serio :-) cierpię na bezsenność :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybko!😁 Czekam i czekam na wieści, a tu proszę, jest!
    Jest cudowny,piękny,wyczekany i bedzie miał najlepszą mamę na świecie!!!Gratulacje🌹🎁🎉🎈😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie coraz lepiej, nauczycie się siebie :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie napiszę Ci, że z każdym dniem będzie tylko lepiej, spokojniej i mniej awanturniczo - bo u nas wcale nie było ;) Ale najważniejsze, że jesteście już razem - na dobre i na złe :) Jeszcze raz ogromne gratulacje !:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Super:)szczęście w czystej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale szybkie to szczęście.

    Jaki fajny włochaty. :)

    Parę dni i Wam się współpraca ułoży.

    Wciąż nie mogę wyjść ze zdumienia, że to tak szybko od kwalifikacji. W waszym ośrodku to normalne, czy mieliście szczęście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że niemalne, chyba tylko jedna para czekała dłużej niż pół roku.

      Usuń
  7. Ojej, jaki cudny kudłacz, rzeczywiście jak nasz Wojtaszek. Tak się cieszę, że u Was ten sam etap i będziemy mieć takiego wirtualnego kompana. A kącik też ma piękny.

    U nas też ciężko i wyzwań przybywa, choć na pewno z każdym dniem czuję się pewniej i łatwiej mi zrozumieć młodego, ale nie zawsze wiemy, o co chodzi, a stuknął nam w piątek 4 tydzień razem. Ja też myślałam na początku, że mamy kolkę, ale ona się zaczyna po 4 tygodniu według naszego pediatry. Wcześniej to co najwyżej tylko wzdęcia i gazy. Ale może synek płacze z innego powodu. Ponoć dzieci na początku muszą sobie trochę popłakać, by odreagować nagromadzone w ciągu dnia stresy i nadmiar bodźców. Fajnie, że nocki przesypia. Te początki to niezłe wyzwanie :) Ślemy buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jutro jedziemy do pediatry,zobaczymy co nam powie.Dla naszego malucha zmiana duża,ale na lepsze:)Przyzwyczajamy się,uczymy siebie,dam się pokroić za jego uśmiech:)

      Usuń
  8. Crazy-cat-lady28 marca 2017 16:23

    Pare dni mnie tu nie bylo, a tu prosze jakie piekne wiesci! Z calego serca gratuluje!!!! Niech Wam sie zdrowo chowa :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale wieści! Gratulacje :)!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, jak ja mogłam przegapić taaaaaaakie piękne wieści <3
    gratuluję całym sercem! pięknie!
    napisz coś więcej :D
    StaraczkaAga

    OdpowiedzUsuń
  11. gratulacje, czytam cię od jakiegoś czasu i bardzo Wam kibicuję, bardzo się ciesze, że już jesteście razem. Przed Wami same piękne dni!Pozdrawiam
    Mikka

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodziak 😍😘😘😍😘

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki on cudowny, rzeczywiście ma bujną czuprynę jak Wojtuś Malwy 😍
    Jaka radość że to czekanie trwało tak krótko! !!
    Ściskam Was mocno 😙

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziekuje dziewczyny! Mam zaleglosci blogowe, ale coz;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytam i myślę... jak to będzie? Czy tak będzie...? Właśnie wczoraj dostalismy telefon z ośrodka- zaczynamy spotkania z psychologiem i naszą drogę... Gratuluję tego cuda! Trzymajcie się ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak będzie ☺ my też czekamy ☺

      Usuń
  16. Gratulacje! Wszystko będzie dobrze. Musicie dać sobie czas, a z czasem wszystko się unormuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki maluszek, a ogrom szczęścia przyniósł ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń