czwartek, 5 października 2017

2 miliony za życie

Nie robię tego, zwykle. Ale kurde, kurde, kurde. Jak to się dzieje. Dlaczego. Tyle kasy. Jeśli można uratować życie, życie dziecka, to dlaczego za tak olbrzymie, niewyobrażalne pieniądze?? Skoro można, to niech żesz do k... nędzy będzie to dostępne dla rodziców tak chorych dzieci. No bo kto jest w stanie zapłacić taką kasę? No kto? Nie rozumiem. Jeśli możecie, pomóżcie.

https://www.siepomaga.pl/filip-banas

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To chłopiec z mojego miasta, strasznie mną wstrząsnęła ta historia.

      Usuń
  2. Cholera, jakie to smutne i niesprawiedliwe - że czyjeś życie (a zwłaszcza takiego maluszka ) wycenia się na konkretną kwotę :( Oby udało się zgromadzić środki. Sama też pomogę w miarę swoich możliwości - nie umiem przejść obojętnie wobec takich historii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma chyba nic gorszego niż patrzenie na cierpienie własnego dziecka i bycie bezsilnym. Też nie mogę tego zrozumieć, dlaczego to wszystko jest tak potwornie drogie. Ten chłopczyk taki śliczny, tak bardzo współczuję jemu i rodzicom. Przelałam kasę. Oby udało się zebrać potrzebną sumę.

    OdpowiedzUsuń