Podczytuję

wtorek, 10 października 2017

Cholera jasna!

No już nie mogę! Od wczoraj chodzę zdołowana i nie do końca potrafię ułożyć sobie w głowie, dlaczego na świecie jest tyle niesprawiedliwości i dziadostwa. Rodzice Filipa walczą o jego życie i nie oszukujmy się kurde, nie zbiorą tych dwóch milionów, zostało 10 dni i nadal brakuje półtora miliona. Pozostaje się modlić, że trafi się jakiś darczyńca, który przekaże im brakującą kwotę zamiast pojechać na kolejne ekstra wypasione wakacje.
A gdzieś jakaś baba, bo nie napiszę matka, chleje wódę i nawet nie wie, że odeszły jej wody. Jeśli w ogóle wiedziała, że była w ciąży. I rodzi pijane bliźnięta, które na wejście w ten cholerny świat mają stwierdzony FAS i prawdopodobnie zrypane życie. A ona nadal będzie chlać. Jeśli trafi do więzienia, to tylko pogłębi się jej patologia. Ciekawe ile pijanych dzieci jeszcze urodzi.
Inna "mamusia" wywala noworodka na śmietnik i idzie w długą. Nie wiadomo, czy chłopiec przeżyje.

Myślę o moim Rysiu i ryczę jak bóbr, bo dziękuję Bogu, że to dziecko miało tyle szczęścia, że jego matka biologiczna nie zrobiła mu krzywdy i urodziła zdrowe, silne dziecko. I nie mogę sobie nawet wyobrazić, że mogło być inaczej. Serce ściska mi się do rozmiarów rodzynka jak pomyślę, że mógł mieć dużo mniej szczęścia. I myślę o tych wszystkich dzieciach, których "matki" miały za nic ich życie. I ja wiem, że nie wolno oceniać, że patologia rodzi patologię, że nie wiem nic o życiu tych kobiet, ale sorry, dziś nie mam dla nich za grosz zrozumienia. Ze swoim życiem niech robią co chcą, ale niech nie krzywdzą dzieci.

7 komentarzy:

  1. Te mną zatrzęsło.Dzieciaki na starcie mają przerąbane.Nie dość,że na miłość raczej nie mogą liczyć to ich rozwój nie będzie przebiegał prawidłowo.Mam nadzieję,że spotkają w swoim życiu osoby,które je pokochają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie nasze dzieci mają szczęście, że udało im się przyjść na świat. Jedne przez przypadek (bo akurat było za późno na aborcję, albo matka była tak pijana, że nie zauważyła, że w ogóle jest w ciąży), inne zaś przez jako taki rozsądek MB (sama nie może wychować, więc oddaje) Ktoś tych dzieci nie chciał, a dla nas są całym światem.
    Wszystkiego dobrego dla Waszej rodzinki, na szczęście Ryś jest z Wami.
    Ja nie mogę słuchać o wyrzucaniu dzieci, katowaniu itd, podczas, gdy tak wiele rodzin da wszystko, by takie maleństwo wziąć do siebie :(( Brak słów.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to okrutne, co napiszę, ale jak wczoraj w Faktach usłyszałam o dziecku, które matka, ponoć w szoku porodowym, wyrzuciła przez okno, a przejeżdżająca akurat pielęgniarka reanimowała, to ja mam wątpliwości, czy to dobrze, że się ratuje życie dzieciom, na których prawidłowy rozwój nie ma szans. I mówię tu o tak drastycznym przypadku, jak upadek noworodka z okna, a nie zwykły poród kobiety, która nie dbała o siebie w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo, czy to dziecko w ogóle przeżyje, ale ja myślę, że to jednak dobrze. Ja też będę okrutna, uważam, że te kobiety, które piją na potęgę, należałoby wysterylizować.

      Usuń
  4. Rzecznik Praw Dziecka wystąpił z projektem (pod rozwagę) czy nie należy pijących, uzależnionych matek objąć leczeniem nawet wbrew ich woli.
    To usłyszał, że chce ograniczyć: "prawa kobiet"...

    Pozdr
    M

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest strasznie trudny temat. Zamykanie pijących matek czy sterylizowanie nie rozwiąże problemu. Żyjemy w kraju, w którym alkohol bez problemu można kupić na każdym rogu i to - niestety - bez względu na wiek. W telewizji i na billboardach - wszędzie reklamy alkoholu, które sugerują, że bez niego ma się kłopoty, zły humor, a nie ma się fajnego życia i towarzystwa. Każda udana impreza musi być z alko - czy to towarzyskie wyjście, czy impreza o charakterze rodzinnym, czy nawet religijnym. Tę kulturę picia trzeba zmieniać, by mieć mniej alkoholików i alkoholiczek w narodzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. " czy to dobrze, że się ratuje życie dzieciom, na których prawidłowy rozwój nie ma szans" Maszeruj no to poleciałaś... Czyli rozumiem nie walczyć tylko pozwolić umrzeć? Czy zabić?

    OdpowiedzUsuń