piątek, 3 listopada 2017

Kuchnia serwuje:)

Trochę się zestresowałam, jak pod ostatnim postem przeczytałam, że Malwa czeka na moje inspiracje😉 No bo to w sumie nic takiego, nie żadna tam rocket science, tylko pierwsze jedzenie dla niemowlaka. Ale co tam, lecimy. Dziś kuchnia wydała drugie śniadanie na słodko, bez grama cukru. Szczerze mówiąc, było to tak smaczne, że trzymałam kciuki, żeby dziecię me coś mi zostawiło😃

Jaglanka na mleku kokosowym:

  • pól szklanki kaszy jaglanej
  • pół szklanki mleka kokosowego (myślę, że cały smak w tym właśnie mleku, ale można pewnie dodać inne)
  • szklanka wody
  • owoce
  • cynamon
Mleko i wodę zagotować, dodać kaszę, wypłukaną wcześniej kilka razy w gorącej wodzie, cynamon, gotować 18 minut. Dodać ulubione owoce. Voilà:) 


Może nie wygląda bombowo, ale tak smakuje😋





9 komentarzy:

  1. Muszę koniecznie spróbować, brzmi naprawdę pysznie! A jakie dokładnie mleko kokosowe polecasz ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie to: https://ezakupy.tesco.pl/groceries/pl-PL/products/2003020008535. 85% kokosa. Do kupienia w Tesco. Ale z Rossmanna też nie jest złe, 65% kokosa:)

      Usuń
  2. No coś ty, nie stresuj się ;) Fajnie tak porównać, co inne dzieci na tym samym etapie jedzą. Taką jaglankę sama często sobie robiłam, ale jakoś Wojtkowi jeszcze nie serwowałam. Niestety, ja mam niejadka, ale mleko kokosowe koniecznie muszę mu włączyć do diety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, a ja kaszy jaglanej nie lubię... znaczy do tej pory nie lubiłam. Ale w takiej formie - pycha!

      Usuń
  3. pytanie od kuchennej imbecylki: wodę i mleko zagotowujesz razem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha😄Tak, gotuję razem. Kurcze, może to nic takiego, ale nie wiedziałam, że kasza jaglana może być taka dobra!

      Usuń
    2. na pewno wypróbuję ten przepis!

      Usuń
  4. Hej ja też spróbowałam Twojej propozycji - pychota:) Nie dodawałam cynamonu i polałam wszystko musem owocowym Ja zjadłam swoją porcję od razu, niestety córeczka nie ruszyła (ale ostatnio jest u nas wszystko na nie).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń